Trattoria Da Pippo’s – lunch, który kończy się tańcem
Pierwszym z takich miejsc jest Trattoria Da Pippo’s w Valletcie – stolicy Malty. To miejsce ma w sobie coś wyjątkowego – nie znajdziecie tu menu. Cała magia zaczyna się od rozmowy z Francesco, który prowadzi to miejsce od lat. Francesco i jego zespół potrafią sprawić, że każdy gość czuje się jak przy rodzinnym stole.
Świeże produkty, spontaniczne propozycje dnia i autentyczność w każdym geście – to kwintesencja maltańskiej gościnności. Ciężko tu o rezerwację, więc lepiej zadzwonić wcześniej. Trattoria działa tylko w porze lunchu (długiego lunchu!), który często kończy się tańcem gości, czasem nawet na stole

Trattoria del Nonno – kolacja z przyjaciółmi
Drugim maltańskim adresem, który warto znać, jest Trattoria del Nonno w St. Paul’s Bay. Kolejna rodzinna restauracja, w której czuć pasję i radość z gotowania. Wieczorami to miejsce tętni życiem – rozmowy, zapachy z dużego grilla, uśmiechy kelnerów, którzy z przyjemnością opowiadają o potrawach i ich historii. To idealne miejsce na kolację z przyjaciółmi, gdzie dobre jedzenie łączy się z prawdziwą atmosferą.

Tartarun w Marsaxlokk – ryba, która smakuje morzem
Nie sposób też pominąć zlokalizowaną na południu Malty w miejscowości Marsaxlokk Tartarun – rybną restaurację prowadzoną przez braci Jamesa i Steva. To lokal uwielbiany przez mieszkańców, słynący z doskonałej, świeżej ryby. Wiele osób wybiera rybę al sale, którą podczas kolacji filetują na żywo – kilka stolików w tym samym momencie, zapach morza i cisza pełna zachwytu.

ION Harbour – dwie gwiazdki Michelin nad portem
A jeśli chcecie przeżyć coś naprawdę wyjątkowego, to ION Harbour w Valletcie jest miejscem, które przenosi doświadczenie kulinarne na inny poziom. To jedyna na Malcie restauracja z dwoma gwiazdkami Michelin – pełna klasy, elegancji i perfekcji w każdym szczególe.
Degustacyjne menu składa się z czternastu dań, a jeśli celebrujecie ważny moment, opcja z wine pairing zamienia kolację w trzygodzinną podróż smaków, która naprawdę zostaje w pamięci. To doświadczenie, które łączy sztukę, pasję i emocje w jednym wieczorze.

Top 5 “męskich” miejsc na city break po Malcie
1. Mdina
Nie tylko dlatego, że kręcono tu odcinki serialu Gra o tron, ale przede wszystkim ze względu na jej średniowieczny charakter. W tej pierwszej, historycznej stolicy Malty rycerski klimat kryje się nie tylko w murach – on dosłownie unosi się w powietrzu.

2. Klify
Malta istnieje na Morzu Śródziemnym m.in. dzięki potężnym klifom, które nie pozwalają wodzie zabrać cennego lądu archipelagu. Z niektórych z nich – na przykład z klifów Dingli – można wręcz „horyzontalnie” złapać kontakt z Afryką Północną. To także idealne miejsca, by wyciszyć się po intensywnym dniu i podziwiać spektakularne wschody lub zachody słońca.
3. Valletta
Nie bez powodu obecna stolica Malty otrzymała w tym roku od czytelników magazynu Condé Nast Traveller podwójne wyróżnienie – tytuł Najlepszego Miasta Europy oraz Najlepszego Miasta Świata. Valletta urzeka barokową elegancją (nie bez przyczyny pełniła rolę Europejskiej Stolicy Kultury w 2018 roku, a już od 1980 roku znajduje się na liście UNESCO), zachwyca widokami – choćby z Górnych Ogrodów Barrakka oraz imponuje swoim fortyfikacyjnym charakterem.
4. Gozo
Być na Malcie i nie popłynąć choć na jeden dzień na Gozo, to tak jakby poznać Maltę tylko w części. To idealne miejsce, by pobyć samemu ze sobą w sposób aktywny – kajaki, nurkowanie, trekking, rowery. Wszystko tu ma smak przygody i spokoju jednocześnie.
5. Fortyfikacje
O wyspie Malta mówiono kiedyś jako o śródziemnomorskiej twierdzy i nie było w tym ani odrobiny przesady. Fortyfikacje stworzone najpierw przez Zakon Joannitów, a później rozbudowane przez Imperium Brytyjskie sprawiły, że ten niewielki śródziemnomorski kraj odgrywał kluczową rolę w historii regionu. Takie konstrukcje jak Fort św. Elmo, Fort św. Anioła czy Fort Manoel są dowodem na to, że można być małym, a jednocześnie potężnym – na swój sposób. Dodatkowo, w jednym z nich – Forcie Ricasoli – kręcono główne sceny walk gladiatorów w obu częściach legendarnego filmu “Gladiator”. Warto dodać, że trzecia część “Gladiatora” także powstanie na Malcie.
Na koniec – smak, który zostaje z Tobą
Malta to wyspa, którą można smakować na wiele sposobów. W zapachu morza unoszącym się między wąskimi uliczkami Valletty, w aromacie oliwy na ciepłym chlebie w trattorii, w szumie wiatru na klifach Dingli. Każdy posiłek, każda rozmowa, każdy zachód słońca tworzą tu doświadczenie, które zostaje na długo – nie tylko na języku, ale też w pamięci.
Materiał źródłowy autorstwa: @kamilwillinsky


