Powrót do siebie
Są podróże, po których wracamy z setkami zdjęć, napiętym harmonogramem za sobą i poczuciem, że przydałby się jeszcze jeden urlop. Ten wyjazd ma działać odwrotnie. Siedmiodniowy retreat na portugalskim Silver Coast został pomyślany jako przestrzeń do odzyskania energii, uspokojenia tempa i ponownego skierowania uwagi na własne ciało oraz potrzeby.
Hasłem przewodnim jest „powrót do siebie”. Nie chodzi więc o klasyczne wakacje ani o pobyt ograniczony do hotelowego leżaka. Program łączy aktywność fizyczną, pracę z oddechem, regenerację, kontakt z naturą i momenty, w których nie trzeba robić właściwie nic.
Od 19 do 25 października uczestnicy zamieszkają w Praia D’El Rey Marriott Golf & Beach Resort. Organizatorzy zapewniają transfer z lotniska i transport na miejscu, śniadania oraz obiadokolacje w hotelu, a także power smoothies i zdrowe przekąski w ciągu dnia. Jest również kolacja powitalna – pierwszy wspólny wieczór, który ma pozwolić poznać grupę i od początku zwolnić tempo.

Ocean zamiast budzika
Jednym z najmocniejszych punktów programu jest surfing. W czasie retreatu zaplanowano pięć lekcji z lokalną szkołą na Silver Coast. W cenie uwzględniono potrzebny sprzęt, piankę oraz ubezpieczenie.
Surfing został tu potraktowany jako coś więcej niż sport. Ma być ćwiczeniem obecności, cierpliwości i koncentracji na tym, co dzieje się dokładnie w danej chwili. W wodzie trudno jednocześnie analizować kolejne maile, planować przyszły tydzień i zastanawiać się nad listą obowiązków czekających po powrocie. Zostaje ocean, ciało i fala.
Słońce, sól i ruch tworzą jeden z motywów przewijających się przez cały wyjazd: mniej bodźców, więcej świadomej obecności.
Joga, body flow i silny środek
Dni mają rozpoczynać się ruchem. W programie znalazło się pięć porannych sesji jogi i body flow nad oceanem. Ich rolą jest łagodne obudzenie ciała i wejście w kolejny dzień z większą lekkością.
Do tego dochodzą trzy lekcje pilatesu połączone z pracą z powięziami. To kolejny element programu nastawiony nie tyle na wynik czy intensywność treningu, ile na kontakt z własnym ciałem i rozluźnianie nagromadzonych napięć.
Retreat nie jest więc klasycznym sportowym campem, podczas którego sukces mierzy się liczbą treningów. Ruch pełni tutaj inną funkcję. Surfing dostarcza energii i wymaga koncentracji, joga i body flow pozwalają rozpocząć dzień spokojniej, a pilates koncentruje uwagę na stabilności i świadomej pracy ciała.
W programie pojawia się prosta myśl: odbudowujesz swój środek ciężkości. A wraz z nim – poczucie siły.
Oddech jako narzędzie
Pięć sesji oddechowych prowadzonych z InBreath Institute z Niemiec stanowi kolejny filar siedmiodniowego programu. Świadomy oddech ma być narzędziem, które uczestnicy zabiorą ze sobą także po zakończeniu retreatu – do wykorzystania wtedy, gdy codzienność ponownie zacznie przyspieszać.
W założeniu organizatorów breathwork ma pomagać w uwalnianiu napięcia, oczyszczaniu umysłu i kierowaniu uwagi do wewnątrz. To ważne również w kontekście całej konstrukcji wyjazdu. Poszczególne aktywności nie funkcjonują tutaj jako niezależne atrakcje, lecz składają się na jeden rytm: aktywność przeplata się z wyciszeniem, wysiłek z regeneracją, a energia surfingu z ciszą medytacji.
W programie znalazła się bowiem również medytacja – czas, w którym nie trzeba osiągać żadnego konkretnego celu. Oddech może się wydłużyć, myśli zwolnić, a uczestnik po prostu zatrzymać się na moment.
Face workout, czyli uważność skierowana na twarz
Elementem retreatu są także face yoga i face workout prowadzone z wykorzystaniem produktów Love Skin Food. To przedłużenie filozofii całego pobytu: uważność skierowana wcześniej na ciało zostaje przeniesiona również na twarz.
Ćwiczenia mają tworzyć naturalny rytuał, który można kontynuować po powrocie do domu. Uczestnicy otrzymają dodatkowo zestaw kosmetyków Love Skin Food o wartości 1000 zł.
Partnerem retreatu jest marka nikalab. Do pakietu dołączono również suplementy diety od nikalab., które mają stanowić element wsparcia organizmu od środka. W ten sposób doświadczenie wyjazdu ma wykraczać poza sam tydzień spędzony w Portugalii – część rytuałów i produktów uczestnicy zabiorą ze sobą do codzienności.

Kiedy zamiast słów pojawia się taniec
Nie wszystkie punkty programu dają się wpisać w klasyczne ramy treningu czy wellness. Retreat obejmuje także taniec intencyjny na plaży Praia D’El Rey oraz fire circle o zachodzie słońca.
To bardziej symboliczna część wyjazdu. Taniec ma pozwolić wyrazić to, czego czasami nie da się łatwo nazwać, a sam rytuał odbywa się w naturalnej scenerii plaży i zachodzącego słońca.
Podobną funkcję pełni koncert dźwięku z wykorzystaniem mis tybetańskich i gongów. W przeciwieństwie do surfingu czy pilatesu tutaj uczestnik nie musi wykonywać kolejnego zadania. Ma po prostu słuchać, doświadczać wibracji i pozwolić sobie na bezczynność.
W świecie, w którym nawet odpoczynek potrafimy zmienić w kolejną pozycję do wykonania, taki punkt programu nabiera szczególnego znaczenia.
Klify, ocean i perspektywa
Silver Coast staje się podczas tego wyjazdu nie tylko lokalizacją, ale częścią całego doświadczenia. Zaplanowano hiking na klifach, podczas którego ruch łączy się ze świeżym powietrzem, widokiem na ocean i ciszą.
Do tego dochodzą zachody słońca na plaży Praia D’El Rey. Zamiast okazjonalnej atrakcji mają stać się codziennym rytuałem zamykającym dzień. Bez skomplikowanego scenariusza: wystarczy usiąść i oddychać.
To właśnie takie momenty najlepiej pokazują ideę retreatu. Nie chodzi wyłącznie o wypełnienie siedmiu dni aktywnościami. W programie równie ważna jak kolejne zajęcia jest przestrzeń pomiędzy nimi – możliwość zatrzymania się, spojrzenia na ocean i chwilowego odcięcia od rytmu, który zwykle narzuca codzienność.
Regeneracja także na własnych zasadach
Dla osób, które chcą rozszerzyć program, dostępne są dodatkowo SPA i masaż w Kalyan Spa oraz golf. Pierwsza opcja koncentruje się na głębszej regeneracji ciała, druga proponuje zupełnie inny rodzaj odpoczynku – ruch połączony z ciszą.
Organizatorzy zadbali również o fotorelację z całego pobytu. Retreatowi będzie towarzyszył własny fotograf, dzięki czemu uczestnicy nie muszą spędzać kolejnych chwil z telefonem w dłoni tylko po to, aby zachować wspomnienia z wyjazdu.
To drobny, ale dobrze wpisujący się w całą koncepcję szczegół: zamiast dokumentować każdą chwilę, można spróbować rzeczywiście w niej uczestniczyć.

Tydzień, który ma zostać na dłużej
Siedmiodniowy retreat na Silver Coast odbędzie się od 19 do 25 października 2026 roku. Grupa będzie liczyć maksymalnie 20 osób, a koszt udziału wynosi 7 870 zł za osobę. Cena nie obejmuje biletu lotniczego.
Poza przelotem większość elementów pobytu została zorganizowana tak, aby od momentu przyjazdu uczestnik nie musiał zajmować się logistyką. W pakiecie znajdują się transfery, hotel, wyżywienie, zajęcia oraz wskazane elementy programu. Za dodatkową opłatą można skorzystać ze SPA, masażu i golfa.
Idea całego wyjazdu jest jednak znacznie prostsza niż jego rozbudowany harmonogram. Przez siedem dni ocean, ruch, oddech i cisza mają stworzyć warunki do czegoś, na co w codziennym życiu często brakuje przestrzeni – zatrzymania uwagi na sobie.
Surfing ma nauczyć obecności. Joga i body flow – ponownego kontaktu z ciałem. Pilates – odnalezienia własnego środka. Breathwork – świadomego oddechu. Medytacja – ciszy. Klify i ocean mają natomiast zapewnić perspektywę, której czasami trudno szukać pomiędzy kolejnymi spotkaniami i obowiązkami.
Bo być może współczesny luksus nie polega już wyłącznie na tym, dokąd wyjeżdżamy. Czasami jest nim siedem dni, podczas których przez chwilę naprawdę nie trzeba być nigdzie indziej.
7-dniowy retreat, Silver Coast, Portugalia
19-25 października 2026
Grupa: do 20 osób
Cena: 7 870 zł/osoba
Cena nie obejmuje biletu lotniczego.
Rezerwacje i kontakt prowadzone są przez Instagram @loveskinfoodpolska, WhatsApp pod numerem +48 501 249 140 oraz mailowo: patricia@loveskinfoodskincare.com.

